Anna Trawka już od 2012 roku przynosi solidną dawkę wiedzy świadomym rodzicom. Jej blog zaskarbił sobie całą rzeszę wiernych czytelników. Nie dziwi więc, że po wpisaniu hasła „blog parentingowy” w Google nebule.pl pojawiają się na pierwszym miejscu listy wyników. Czytelnicy przychodzą tu po rekomendacje i porady, bo wiedzą, że stoi za nimi rzetelna i sprawdzona wiedza.

Aniu, wasza czteroosobowa rodzina jakiś czas temu wprowadziła się do nowego domu i przez ten czas zdążyliście już urządzić się na tyle, żeby się tu zadomowić.  Które z pomieszczeń jest dla Ciebie sercem Waszego domu?

– Myślę, że nasz salon z kuchnią, który ma ok. 37 m2. Zależało nam na w tym miejscu obecności wyspy, ułatwiającej rozmowy z domownikami i gośćmi podczas gotowania. Ze względów ekologicznych zrezygnowaliśmy z kominka. Wiem, że miło jest posiedzieć przy ciepłym świetle wieczorem z herbatą i książką w ręku. Jednak uznaliśmy, że mając inne źródło ogrzewania domu nie byłby to dla nas  dobry wybór. Co prawda, klimat kominka jest niepowtarzalny – daje miłe i przyjemne dla oczu światło i stwarza ciepłą atmosferę. Jednak uznaliśmy, że jest nam zbędny i nie będziemy go mieli tylko po to tylko, żeby mieć fajny nastrój w salonie. Szukaliśmy elementów wyposażenia, które stworzą nastrój zapraszający wieczorem do relaksu i snu. Nasze oczekiwania spełnił narożnik Fiorino polskiej marki Gala Collezione, będący  idealnym rozwiązaniem do naszego salonu. Połączenie nowoczesnej stylistyki mebla z zastosowaniem praktycznych rozwiązań jak funkcja spania typu Delfin oraz pojemnik na pościel, przekonało nas do tego kompaktowego, a przy tym bardzo funkcjonalnego i stylowego mebla. Sposób rozłożenia funkcji spania jest poza tym na tyle prosty, że nie mają z nim problemu nawet moje dzieci. Za namową mojej architekt, w salonie pojawił się też fotel Res Gala Collezione z funkcją rozkładania do pozycji półleżącej. Podczas wybierania materiału na kanapy i fotel kierowałam się nie tylko kolorem, ale też funkcjonalnością. Przy dzieciach sprawdza nam się doskonale tkanina Indulge, która łatwo się czyści i wygląda jak nowa. Stylu dodają tu także sztukateria i drewniane lamele na ścianie z telewizorem. Całość jest utrzymana w jasnych barwach, sprzyjających wypoczynkowi.

Gabinet jest miejscem Twojej codziennej pracy. Jak go urządziłaś?

Zależało mi, żeby było w nim największe okno w domu, bo do pracy z aparatem potrzebuję jak najwięcej naturalnego światła. Pokój jest więc bardzo dobrze oświetlony i przyjemnie się w nim pracuje. Kiedy prowadzę rozmowy wideo jestem zwrócona twarzą do okna – tak aby moi rozmówcy widzieli mnie w naturalnym świetle. Na ścianach króluje kolor biały, bo rozświetla to pomieszczenie i sprawia, że wydaje się większe. Poza biurkiem i zabudową regału, wykonaną przez stolarza, mam tu też szafę.

Czy w Twoim gabinecie są jakieś wnętrzarskie smaczki?

Głównym elementem mojego home office jest z całą pewnością musztardowa kanapa Olbia Gala Collezione w tkaninie Mystic 514. Kolor obicia wybrałam sama, spośród wielu dostępnych wzorników, jakie ma w ofercie producent.  Przyznam, że był to świetny zakup, bo jest bardzo wygodna. Jak przyjeżdżają do nas goście to często na niej śpią. Sofa wyposażona jest także w nowoczesną funkcję spania. Ma swój własny materac, który łatwo rozkłada się do spania w dosłownie kilka sekund.

Jak urządziłaś nieduży pokój swojej córki, aby był funkcjonalny i przyjazny?

Jak tylko kupiliśmy dom rozmawialiśmy z dziećmi o kolorach, jakie chciałyby mieć w pokojach. Już na samym początku zapadła decyzja, że będzie to przygaszony róż. Przedyskutowaliśmy drugi kolor i wyszło nam, że najbardziej będzie pasować musztarda. Na jednej ścianie zdecydowaliśmy się na tapetę w paski. Daje ciekawy akcent i sprawia, że róż nie jest dominujący w pokoju. Długo podejmowałam decyzję, czy zdecydować się na szafę. Tak naprawdę, to byłam zdecydowana na komodę. Przekonała mnie nasza architekt, która sama ma taką szafę w pokoju córeczek. Uznałam, że w tym wypadku będzie lepszym rozwiązaniem.

www.GalaMeble.com