Malka Kafka znana jest jako założycielka Tel Aviv Food&Wine na Poznańskiej 11 w Warszawie, kultowej już restauracji wegańskiej. Teraz ogłasza start Tel Aviv Urban Food oraz przygotowania do odpalenia Karma Point – sieci barów z etnicznym roślinnym jedzeniem. Przygotowuje się też do produkcji żywności wegańskiej do sprzedaży w sklepach. Czy to jest początek zielonej rewolucji kulinarnej w Polsce, która do tej pory kojarzyła się światu i turystom z kiełbasą?

Tel Aviv Urban Food
Jeszcze kilka lat temu ulica Poznańska była restauracyjną pustynią, a warszawiakom kojarzyła się z „czerwonymi latarniami”. Malka Kafka dostrzegła w niej potencjał, lecz, jak wspomina, początki były trudne. Pierwszą restaurację założyłam w 2010 roku. Ludzie mówili „Vege miejsce, na opustoszałej ulicy?! Nie przetrwasz dłużej niż rok”. Malce się udało – Tel Aviv Food&Wine przetarł szlaki i jest pierwszą wegańską restauracją w żółtym przewodniku Gault&Millau, a Poznańska jest obecnie zagłębiem rozrywkowo-restauracyjnym. Tel Aviv otworzył się na Warszawę, a Warszawa otworzyła się na Tel Aviv, czego wynikiem są kolejne lokale pod szyldem Tel Aviv Urban Food. – Wszystkie miejsca powstały z radości i fascynacji jednym z najbardziej wibrujących miast na świecie. Tel-Aviv jest prawdziwym tyglem kulturowym, w którym każdy czuje się dobrze. I takie samo miejsce bardzo chciałam stworzyć tutaj, by każdy kto przyjdzie czuł się świetnie, czuł się gościem, czuł się przyjęty – podkreśla Malka Kafka.

Każde miasto zasługuje na swój Tel Aviv!
Wszystkie punkty Tel Aviv Urban Food czerpią z charakteru miejsca i idei zapoczątkowanej przez Tel Aviv Food&Wine. Trzy powstałe na przestrzeni wiosna-jesień 2017 r. zachowują w swojej charakterystyce nie tylko miejski klimat i prostotę wystroju, ale także zróżnicowaną kuchnię wegańską inspirowaną Bliskim Wschodem. Co więcej, podobnie jak na Poznańskiej, animują przestrzeń miejską klimatycznych zakątków Warszawy – przecież wokół jedzenia kręci się całe uliczne życie! Gdzie? Na śródmiejskiej alei Niepodległości 142a, żoliborskiej ulicy Mickiewicza 19 oraz przy Targu Mirowskim – w Hali Gwardii.
Smaków Tel Avivu można doświadczać codziennie, ale wyjątkową okazją będzie cykl wydarzeń kulturalnych i kulinarnych zaplanowanych na tydzień 13-19 listopada, które będą oficjalnym rozpoczęciem działania sieci franczyzowej, bo, jak mówi Malka – każde miasto zasługuje na swój Tel Aviv! Planowane są m.in. promocje na kultowe pozycje z menu, koncerty, DJ, a punktem kulminacyjnym będzie gotowanie 26 listopada w Hali Gwardii Disco Soup z warzyw odrzutów z Hali Mirowskiej. Zupa zostanie rozdana z zamian za datki na obiady dla bezdomnych. Szczegóły już wkrótce na facebook’u (fb.com/TelAviv.UrbanFood) i na stronie www.telavivurbanfood.pl

Gotują świadomie. Nie gotują świadomych istot
Żaden składnik na telawiwskim talerzu nie znajduje się przypadkowo. – Wiemy, że wpływ jedzenia na dobro planety to nie tylko puste frazesy. Moglibyśmy zarobić więcej nie przejmując się etyką, ale nie o to nam chodzi. Unikamy cukru i glutenu dla lepszego samopoczucia naszych gości. Nie używamy oleju palmowego dla dobra zwierząt zamieszkujących lasy tropikalne. Nie podajemy mięsa ani składników pochodzenia zwierzęcego – czy musimy tłumaczyć dlaczego? – pyta nas Malka Kafka.