Intensywna eksploatacja złóż węgla i ropy, ogromne ilości produkowanych śmieci i destrukcyjny dla zdrowia smog to wyzwania, z którymi mierzy się obecnie cały świat. W Polsce dodatkowym problemem jest coroczna produkcja ok. 3,5 miliona ton Pre-RDF i RDF (paliwa alternatywnego z przesortowanych odpadów komunalnych), na które nie ma zbytu ani w istniejących już spalarniach, ani w cementowniach, które spalają relatywnie nieduże ilości RDF o najwyższej jakości. Produkty te składowane są w Instalacjach Komunalnych (nazwa obowiązująca po najnowszej nowelizacji ustawy z 19 lipca 2019 r.) i są często źródłem spontanicznych i niekontrolowanych pożarów. Możliwość składowania tego rodzaju odpadów została obecnie ograniczona do roku, jednak niestety nadal nie wiadomo co robić z nimi po upływie tego okresu. Międzynarodowe instytucje, a także władze państwowe i lokalne próbują walczyć z tymi problemami na różne sposoby, jednak podejmowane działania nie zawsze są odpowiednio skoordynowane i przynoszą oczekiwany skutek. Doświadczenie części krajów Europy Zachodniej pokazuje jednak, że istnieje technologia, która pozwala w efektywny i ekologiczny sposób pozbyć się większości odpadów, a jednocześnie odzyskać duże ilości energii na potrzeby ciepłownicze lub do celów przemysłowych. Mowa o nowoczesnych, małych spalarniach śmieci i RDF wykorzystujących w swojej działalności piece oscylacyjne i rotacyjne Dalkia Wastenergy. Zasada pracy tego typu zakładów jest prosta – trafiają do nich odpowiednio posegregowane odpady komunalne, które następnie spala się w wysokiej temperaturze w specjalnym piecu o unikalnie nachylonej komorze spalania. Taka budowa urządzenia sprawia, że wsad jest lepiej wymieszany, a co za tym idzie – efektywniej utylizowany (objętość odpadów zmniejsza się aż o 90%!) i całkowicie pozbawiony wszelkich wirusów, bakterii i mikrobów. Co więcej, innowacyjna technologia firmy Dalkia Wastenergy gwarantuje minimalną emisję gazów do atmosfery i brak nieprzyjemnych zapachów, a jej skutkiem „ubocznym” jest produkcja całkowicie ekologicznej energii. W praktyce oznacza to, że spalarnia w sposób przyjazny dla środowiska rozwiązuje problem niepotrzebnych odpadów, których już inaczej nie można zutylizować, nie powoduje nieprzyjemnych konsekwencji dla okolicznych mieszkańców i dodatkowo wytwarza „zieloną energię”, którą można wprowadzić do sieci lokalnej i wykorzystać do ogrzewania domów lub zasilania zakładów przemysłowych. Potwierdzić to mogą m.in. władze i społeczność wielu regionów Europy Zachodniej, gdzie odzysk energetyczny z termicznego przekształcania odpadów prowadzony jest z powodzeniem od wielu lat. W Polsce od pewnego czasu można zaobserwować bardzo duże zainteresowanie małymi liniami do spalania RDF z odpadów ciepłowni komunalnych, które w ramach wymaganych dyrektywami europejskimi modernizacji mogą zastąpić przestarzałe kotły na węgiel, znane wszystkim „WR-..” liniami do spalania RDF. W ostatnim czasie polski rząd również skłania się ku wspieraniu tego typu rozwiązań.

Liczby mówią więcej niż słowa

Waloryzacja energetyczna odpadów, czyli spalanie śmieci w taki sposób, by w efekcie uzyskać także „zieloną energię” przeznaczoną dla miejskich systemów ciepłowniczych, na użytek przemysłu lub rolnictwa to olbrzymi krok na drodze do zrównoważonego rozwoju. Wyraźnie widać to w regionach, w których taka metoda jest wykorzystywana, np. we francuskim Saint-Ouen, gdzie inwestorzy zdecydowali się na optymalizację procesu technologicznego w celu zwiększenia odzysku energii. Obecnie utylizuje się tam aż 630 000 ton odpadów rocznie, a poprawa efektywności pracy spalarni umożliwiła odzysk aż 3 MW dodatkowego resztkowego ciepła, które wykorzystuje się do dostarczenia ciepłej wody do lokalnej eko-dzielnicy. Spaliny kondensowane są z kolei w celu podgrzania wody sąsiedniej kotłowni. Jak jeszcze zakłady nastawione na waloryzację energetyczną odpadów wspomagają lokalny przemysł i społeczności? Ośrodek w Pontenx-les-Forges wytwarza energię w wymiarze aż 40 000 MWh w skali roku, z czego większość wykorzystywana jest do zaopatrywania szklarni rolniczych w ciepłą wodę. Z kolei na małej wyspie Saint-Barthélémy we Francji miejscowy zakład spalania przetwarza 100% odpadów wytwarzanych przez lokalne gospodarstwa domowe (od 17 000 do 20 000 ton odpadów rocznie). Powstające w ten sposób ciepło wykorzystywane jest do produkcji wody (odsalania wody morskiej).

Z danych firmy Dalkia wynika, że 36 zakładów, spalających odpady w oparciu o jej technologię sprzedało w roku 2016 blisko 2,76 tWh energii elektrycznej z pary wodnej, z czego 50% pochodziło z energii odnawialnych. W praktyce przekłada się to na 800 000 mieszkańców ogrzanych i zaopatrzonych w ciepłą wodę oraz energię elektryczną, a także na 0,7 miliona ton unikniętej emisji CO2. Dla samorządów podążających za ideą zrównoważonego rozwoju i chcących z sukcesami walczyć z nadmiarem śmieci, smogiem i nadmiernym zużyciem paliw kopalnych liczby te powinny stanowić istotny argument za budową w swoim regionie nowoczesnej spalarni odpadów.