Jeszcze więcej osób przyznaje, że osobiście używało stwierdzeń noszących znamiona hejtu. Przedmiotem nienawistnych komentarzy są najczęściej wygląd, styl ubierania się, narodowość, seksualność, poglądy polityczne oraz wyznanie. Ofiarą hejtu może być każdy, bez względu na płeć czy miejsce zamieszkania. Sprite wierzy, że hejt to nie siła, ale słabość wynikająca ze strachu przed innością. Nie sprawimy, że zniknie, ale możemy się na niego uodpornić. Hasło kampanii „I Love You Hater” daje ludziom moc, by zwalczali nienawiść miłością. Niech gadają. Żyj rześko.

Hejt w szybkim tempie staje się zjawiskiem, przed którym coraz trudniej jest się uchronić. W dobie Internetu słowa pełne nienawiści, pogardliwe komentarze czy agresywne zaczepki mogą dotknąć nas lub naszych bliskich nawet z najbardziej błahego powodu. W odpowiedzi na to wyzwanie, marka Sprite kilka miesięcy temu wystartowała z globalną akcją pod hasłem „I Love You Hater”, która zachęca do tego, by złapać do hejtu dystans – być sobą i wierzyć w siebie. Mimo wszystko.

Kampania nie tylko wspiera wspomniane wartości, ale idzie o krok dalej – pokazuje, w jaki sposób reagować na hejt. O tym, by nienawiść zwalczać miłością, Sprite przypomni m.in. podczas tegorocznego festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą. W ramach wsparcia tegorocznej akcji Jurka Owsiaka „Hejt mi nie gra”, marka postawi w pobliżu sceny 8-metrowy napis „I Love You Hater” oraz zadba o armatki wodne, które pod hasłem „Olej hejt” w weekend przyniosą konkretne orzeźwienie.

Aby przekonać się, z czym mierzą się młodzi Polacy, Sprite zlecił także diagnozę zjawiska hejtu, obejmującą postawy, emocje i reakcje badanych w odpowiedzi na hejt oraz osobiste doświadczenia z nim związane. Badanie zostało przeprowadzone przez Kantar TNS na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie 1000 osób w wieku od 16 do 29 lat. Kwestionariusz oraz pogłębione wnioski z badania zostały opracowane przez doktora Wiktora Sorala z Centrum Badań nad Uprzedzeniami Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Wyniki badania są alarmujące. 60% respondentów uważa, że natężenie hejtu wzrosło w ciągu ostatnich 12 miesięcy, zaś ponad połowa (53%) najmłodszej grupy badanych (16-19 lat) doświadczyła go personalnie. Co więcej, 65% ogółu badanych przyznaje, że osobiście używali stwierdzeń noszących znamiona hejtu. Niestety, okazuje się, że ofiary przemocy słownej istotnie częściej same się do niej uciekają. W tym kontekście odpowiedź „I Love You Hater” daje szansę nie tylko na to, by obronić się przed hejtem, ale także by przerwać krąg wzajemnej nienawiści.

Przemoc słowna jest zjawiskiem wysoce destrukcyjnym – u zdecydowanej większości badanych, którzy jej doświadczają, wywołuje emocje takie jak gniew, smutek, frustracja oraz bezradność. Znacząco wpływa ona również na obniżenie samooceny.Szczególnie widoczne jest to wśród kobiet – aż 57% czuło się w jej wyniku gorszymi lub mniej wartościowymi. Wśród mężczyzn takie odczucia deklarowało 42% respondentów.

Nie jest łatwo poradzić sobie z hejtem. Niektórzy starają się go ignorować (53%). Prawie co trzeci mężczyzna (29%) i co dziesiąta kobieta (13%) obracają przykre słowa w żart. Z tego powodu łatwo czasem odnieść mylne wrażenie, że same słowa nie mogą zrobić nikomu krzywdy.

Hejt często jest kojarzony z nienawiścią wobec mniejszości seksualnych czy narodowościowych. I chociaż grupy te są szczególnie narażone na przemoc, ofiarą hejtu może stać się każdy. Co czwarta badana osoba (25%) doświadczyła w ciągu ostatnich 12 miesięcy hejtu z powodu swoich cech fizycznych (takich jak np. piegi, kolor skóry czy wzrost), zaś prawie co trzecia (29%) została znieważona z powodu nadwagi lub niedowagi. Powodem hejtu może być nawet własny styl – okazuje się, że co dziesiąty respondent (10%) nie chciałby mieszkać obok osoby ubierającej się niestandardowo.

Płeć czy miejsce zamieszkania nie mają znaczenia – hejt dotyka wszystkich. Nie wystarczy wyłączyć komputera, by się przed nim uchronić. Słyszymy go w telewizji, czytamy w prasie i na murach naszych bloków. Spotykamy się z nim na co dzień w drodze do pracy i szkoły. Prawie połowa badanych (48%) zetknęła się z hejtem wobec siebie lub swojej grupy ze strony najbliższych sobie osób – rodziny i przyjaciół.

Co ważne, wszechobecna nienawiść nie tylko wpływa na nasze emocje, ale także autentyczność. Prawie połowa badanych (49%) przyznała, że zdarzało jej się powstrzymywać przed wyrażeniem własnej opinii bądź poglądu z obawy przed hejtem. Właśnie dlatego Sprite jako globalna, silna marka zabiera głos. Ponieważ wierzy w autentyczność i różnorodność. W prawo do bycia sobą i wyrażania tego.

I w to, że marki mają obowiązek stawać po dobrej stronie mocy. Bycie autentycznym jest konkretnie orzeźwiające. Niech gadają. Żyj rześko.

***

 Manifest Sprite

Sprite wierzy w autentyczność i różnorodność. W prawo do bycia sobą i wyrażania tego. W wolność.
I w to, że marki mają obowiązek stawać po dobrej stronie mocy.
Dlatego zabiera głos. Żeby dać młodym ludziom impuls i moc do przeciwstawienia się hejtowi.

Nie sprawimy, że hejt zniknie, ale możemy się na niego uodpornić.
To prostsze, kiedy wiemy, że hejt to nie siła, ale słabość, bo wynika ze strachu przed innością – przed innym wyglądem, kolorem skóry, religią, orientacją seksualną, inną kulturą.

Wtedy łatwiej się od tego odbić. Zlekceważyć. Być ponadto.
Trzeba złapać do niego dystans, wierzyć w siebie i być sobą.

* * *

Trwa sezon hejterów. Wiemy, że jest ciężko. Ale stop. Żyj rześko.

Hejt jest tak naprawdę słaby. I wynika z zagubienia, z obawy przed innością.

Hejt to coś na kształt obrony przez atak – opiera się na podważaniu wszystkiego, co odstaje od „standardu”.

Ale hej, na świecie są miliony ludzi, którzy czymś się różnią od standardu. Bo kto właściwie wie czym jest standard?! Standard jest tam, gdzie czujesz się ze sobą OK i nikogo przy tym nie krzywdzisz. Nie w sztywnych ramkach – nie w tym, że chłopaki mają robić jedno, a dziewczyny drugie, że trzeba się ładnie ubrać, nie w uprzedzeniach i hasłach, że w danym kraju mieszkają tylko osoby o niebieskich albo czarnych oczach.

Odważni ludzie są otwarci na to, że ktoś może żyć inaczej niż oni – uczą się, są ciekawi, wiedzą, że świat jest kolorowy.  A hejt jest tam, gdzie brakuje tej otwartości. Tam, gdzie ktoś nie myśli sam i sięga po stereotyp.

Wiesz co? Masa ludzi, którzy osiągnęli na świecie najwięcej, zaczynała właśnie od tego punktu co Ty.
Też się stresowali, że są inni. Ale inny zwykle znaczy wyjątkowy.

Jesteś wyjątkowy i to jest super. Bądź sobą. Nie daj się.

Kiedy wiesz już, że hejt nie jest oznaką siły, ale oznaką lęku, łatwiej jest się uzbroić i zdystansować.

Weź oddech, otrząśnij się i patrz na to z dystansem. Jesteś ponad to. Żyj rześko.

Ktoś Ci powiedział coś, co Cię na maxa dotknęło?
No i ok. Może Cię to wytrąciło z równowagi, ale nie o tym jest przecież Twoja historia.

Niech się burzą, niech hejtują.

Otrzep się i idź dalej. Przecież już wiesz skąd to się bierze.

Żyj rześko.

A hejter? Pogubił się. Widzisz go, ale nie może Cię skrzywdzić.

#iloveyouhater

***

O firmach z systemu Coca-Cola

System Coca-Cola w Polsce reprezentują firmy Coca-Cola Poland Services Spółka z o.o. oraz Coca-Cola HBC Polska Sp. z o.o. Coca-Cola Poland Services jest spółką zależną The Coca-Cola Company, właściciela ponad 500 marek napojów bezalkoholowych obecnych w ponad 200 krajach świata.  Coca-Cola HBC Polska to oddział Coca-Cola Hellenic Bottling Company, będącej pod względem sprzedaży drugim na świecie rozlewcą napojów The Coca-Cola Company, docierającym do ponad 590 milionów konsumentów. Wybrane marki dostępne na naszym rynku to: Coca-Cola, Coca-Cola Zero Cukru, Coca-Cola Cherry, Coca-Cola Lime, Fanta, Sprite, Kinley Tonic, napoje izotoniczne Powerade, soki, nektary i napoje owocowe Cappy, wody mineralne Kropla Beskidu, Kropla Delice, napoje herbaciane FUZETEA oraz napoje roślinne AdeZ. Coca-Cola systematycznie wzbogaca ofertę napojów o obniżonej lub zerowej zawartości cukru. Podejmuje także działania, służące ograniczeniu wpływu na środowisko poprzez promowanie recyklingu i dbałość o zasoby wody. Firmy z systemu Coca-Cola są liderem na polskim rynku napojów bezalkoholowych i zatrudniają ponad 2 100 osób.