„Listy od Misia Ptysia” to wspaniała okazja do zdobycia nowego przyjaciela i przeżycia fascynującej przygody, ale również możliwość uruchomienia wyobraźni, rozwoju kreatywności oraz spostrzegawczości najmłodszych. Oczekiwanie na kolejną wiadomość od Misia Ptysia to niezwykle emocjonujące doświadczenie, którego nie zapewni żadna inna, współczesna forma rozrywki. Oprócz licznych niespodzianek i wyzwań, ta niezwykła zabawa niesie jednak znacznie ważniejsze przesłanie – w atrakcyjnej i niestandardowej formie uczy, czym jest tradycyjne pisanie listów.

Współcześni rodzice mierzą się z rzeczywistością, w której coraz trudniej stworzyć dzieciom przestrzeń wolną od elektroniki i internetowych komunikatorów. „Listy od Misia Ptysia” to okazja do wspólnego czytania, które wzmacnia relacje rodzinne, umożliwia poznawanie świata oraz ułatwia rodzicom przekazywanie licznych ciekawostek i faktów – od informacji o bakteriach, aż po opowieści o rodzinie, spotykanych w lesie zwierzętach, zabawach czy dziecięcych przysmakach. Miś Ptyś to przyjaciel wszystkich dzieci.

Najnowsza technologia, pozbawiona emocji związanych z otrzymywaniem i czytaniem listów sprawia, że zapewnienie dziecku tego niepowtarzalnego doświadczenia to istotna inwestycja w jego umiejętności i kompetencje językowe. A te mają się niestety coraz gorzej. Wszechobecne urządzenia, które zgrabnie wyręczają nas w wielu czynnościach, mają niebagatelny wpływ na najmłodszych – coraz większym wyzwaniem są dla nich takie czynności jak czytanie czy pisanie. – Jako wieloletni pedagog mogę śmiało stwierdzić, że korzystanie z systemów, które intuicyjnie podpowiadają nam treści wiadomości oraz kontrolują ich poprawność sprawia, że coraz mniejszą wagę przykładamy do języka, nie tylko naszego, ale też tych najmłodszych. Listy od Misia Ptysia w niezwykle atrakcyjny i pełen zabawy sposób przypominają, że bez dbałości o poprawność językową młodego pokolenia, nasza kultura będzie coraz uboższa – tłumaczy autorka, Joanna Białobrzeska.