Chcesz pomagać? Pomóż najpierw sobie!

Niewątpliwie, konflikt za naszą wschodnią granicą bezpośrednio wpływa na sytuację ekonomiczną w kraju. Inflacja ciągle rośnie, ceny zmieniają się dosłownie z dnia na dzień. Płacimy więcej za energię, gaz, paliwo, żywność. Sytuacja jest zmienna i bardzo dynamiczna. Jako przedsiębiorcy musimy pamiętać o zasadzie – chcesz pomagać, pomóż najpierw sobie. Pewne jest to, że dla przedsiębiorców podstawowym celem działalności gospodarczej jest generowanie przychodu. Jeżeli zapewnimy odpowiednie wyniki finansowe firmy, będziemy mogli pokryć rosnące wydatki i koszty pokrycia pracowników.

Jak w efektywny sposób zarządzać stabilnością ekonomiczną biznesu w niepewnych czasach? Są dwa rozwiązania. Pierwszym krokiem jest ograniczenie kosztów, czyli odłożenie wydatków, które nie są obecnie strategiczne w prowadzeniu działalności. Drugim, bardzo istotnym elementem jest zwiększenie przychodu. Dobre efekty uzyskamy wdrażając świadomy, przemyślany i spójny marketing. Jak podkreśla Marcin Pruszyński, strateg i trener biznesu, który od kilku lat z powodzeniem prowadzi biznes restauracyjny – Przyjęło się sądzić, że marketing to wydawanie pieniędzy na reklamę, nie jest to, do końca prawda. Marketing ma realizować określony, przemyślany cel. Jako konsultant biznesu, pomagam przedsiębiorcom układać  długoterminowe strategie marketingowe i kładę nacisk na generowanie efektywnego dochodu przy minimalnych kosztach. Największym sprawdzianem była dla nas pandemia, która zamknęła na blisko dwa lata biznesy w branży restauracyjnej. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że wyszliśmy z tego trudnej sytuacji obronną ręką, co więcej byliśmy wstanie rozwinąć nasz biznes. Jednym z wdrożonych i efektywnych rozwiązań jest generator ocen, który pomaga przedsiębiorcom pozyskiwać rekomendacje i lojalizować klientów.

Jak realnie i mądrze wspierać Ukraińców?

Wobec tragedii milionów ludzi, którzy napływają do Polski, wielu przedsiębiorców zastanawia się w jaki sposób może pomóc. Ważne, aby nie działać chaotycznie, a wsparcie realnie i mądrze przemyśleć. Kryzys uchodźczy może stać się także szansą dla rozwoju naszego biznesu. Dlatego też, warto otworzyć się na pomoc. Niewątpliwie, ważnym aspektem, szczególnie na początku jest zapewnienie uchodźcom większej ilości czasu i uwagi niż pracownikom z Polski. Niejednokrotnie musimy przełamać z nimi barierę językową. Osoby zza wschodniej granicy bardzo często pracowali w zupełnie innych zawodach, a sytuacja wymusiła na nich całkowitą zmianę stylu życia. Dlatego tak, ważnie jest początkowe zapewnienie im uwagi i energii oraz pomocy w przeorganizowaniu życia.

My jako przedsiębiorcy możemy więcej. Specyfika naszej pracy powoduje to, że często posiadamy  rozległe kontakty i realne narzędzia reagowania na trudne sytuacje. Taką pomoc, którą możemy świadczyć podzieliłbym na dwie grupy. Przede wszystkim jest to pomoc doraźna, którą oferujemy ludziom, którzy zbiegli ze swojego kraju. Jestem bardzo dumny z postawy Polaków, którzy angażują się i uczynili z działań wręcz narodową akcję. Natomiast z drugiej strony musimy pamiętać o  pomocy długofalowej. Pojawia się pytanie „Co dalej?”. Jako przedsiębiorcy mamy bardzo dużo do zaoferowania. Możemy dać pracę, znaleźć mieszkanie i miejsce  w szkole dla dziecka czy zorganizować sprawy urzędowe. Należy także pamiętać, że większość uchodźców to kobiety, najczęściej z dziećmi – one nie podejmą raczej pracy w pełnym wymiarze godzin – komentuje Marcin Pruszyński.

Zaangażowanie i entuzjazm w podejściu do pracy

Mówi się, ze Ukraińcy to dumny naród, który nie potrzebuje jałmużny, a pracy. Wielu przedsiębiorców ma pozytywne doświadczenia w zatrudnieniu uchodźców. Są też tacy, którzy nadal obawiają się zatrudniać osoby ze Wschodu. Niestety, niektórzy właściciele firm, traktują Ukraińców jako tanią siłę roboczą, chcąc ciąć koszty utrzymania pracowników. Jednak, jak się okazuje osoby z Ukrainy wykazują się dużym zaangażowaniem i pracowitością.

– Jako przedsiębiorca blisko od czterech lat zatrudniam Ukraińców, kiedy jeszcze niewiele osób to robiło. Wiem, że sytuacja w tym kraju już przed wojną była trudna, dlatego obecna tragedia jest mi szczególnie bliska. Opierając się na swoim doświadczeniu muszę powiedzieć, że są to wspaniali i rzetelni ludzie. Miałem styczność z  kilkudziesięcioma Ukraińcami i posiadali oni wyjątkową motywacje i wręcz fenomenalne tempo nauczani, zaangażowanie w pracę. Mogę podać przykład dziewczyny, która przyjechała do nas na wakacje i  nie umiała języka oraz alfabetu łacińskiego. Dosłownie w ciągu dwóch tygodni nauczyliśmy ją języka polskiego w  stopniu komunikatywnym, do tego stopnia, że rozmawiała z klientami telefonicznie. – podkreśla Marcin Pruszyński, strateg i trener biznesu, restaurator.

Jeżeli chodzi o wymagania administracyjne, to w dniu dzisiejszym ten proces wygląd zupełnie inaczej niż cztery lata temu. Wówczas trzeba było się borykać z niechęcią w urzędach. Dzisiaj w obliczu aktualnych wydarzeń wszyscy są zmotywowani i chcą pomagać, dlatego nie ma najmniejszego problemu z formalnościami. Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie i zostają wprowadzane coraz to liczniejsze ułatwienia.