Zorganizowanie takiego wydarzenia wymaga zaplanowania niezbędnej infrastruktury do przeprowadzenia poszczególnych dyscyplin sportowych. Racjonalna koncepcja może uchronić miasto przed budową niepotrzebnych obiektów sportowych, które po zawodach nie będą pełnić żadnych konkretnych funkcji.

W 2019 roku w Mińsku na Białorusi podczas zgromadzenia Stowarzyszenia Europejskich Komitetów Olimpijskich podjęto decyzję o przyznaniu Województwu Małopolskiemu oraz Miastu Kraków prawa organizacji kolejnych zawodów. Do organizacji wydarzenia zostało niespełna 19 miesięcy. Przedłużające się negocjacje oraz upływ czasu działają na niekorzyść organizatorów. Organizacja wydarzenia tak dużej rangi wymaga odpowiedniego zaplanowania kolejnych kroków oraz podjęcia racjonalnych decyzji, które uchronią miasto przed niepotrzebnymi wydatkami.

Zegar tyka

Pomimo upływu czasu nadal nie ma oficjalnych konsultacji ani planów działania na kolejne miesiące. Ogromny problem takiego postępowania dostrzega Bartosz Dendura – architekt, adiunkt i pracownik naukowy na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej, członek Izby Architektów RP.

Architektura obiektów wykorzystywanych podczas wielkich imprez sportowych znalazła się w punkcie, w którym integracja z jak największą liczbą publiczności o skrajnych zapotrzebowaniach w krótkim czasie, musi być przewidziana już w najwcześniejszej fazie projektowania. Musi mieć także określoną docelową grupę odbiorców lokalnych. Wydaje się, że czasy, w których stadion miał posiadać zaskakującą formę, był kosztowną ozdobą panoramy miasta i nie posiadał opracowanej strategii dalszego użytkowania, mijają bezpowrotnie – mówi Bartosz Dendura.

Fokus na nowoczesne rozwiązania

Niezbędne jest stworzenie warunków do organizacji tych dyscyplin sportowych, które nie są popularne w Polsce, dlatego budowa stadionów bez długoterminowych planów na przyszłość może nieść poważne konsekwencje. Nowo wybudowane obiekty są nieekologiczne oraz bardzo kosztowne w utrzymaniu i modernizacji.

Najnowsze trendy pokazują, że coraz większy nacisk kładzie się na odpowiedzialność za zrównoważony rozwój aren i ich wpływ na środowisko. Jednakże jakkolwiek odważne i nowatorskie te działania by nie były, pozostają ograniczone przez technologie, warunki ekonomiczne i czas. Czas, którego w przypadku Krakowa mamy skrajnie mało – dodaje Bartosz Dendura.

Mobilizacja i konkretny plan

Historia pokazuje, jak może skończyć się nieopracowanie perspektywicznych strategii na przykładzie dużych miast takich jak Rio de Janeiro czy Soczi. Przygotowane koncepcje powinny zakładać również modernizację już wybudowanych obiektów, tak aby obniżyć koszty oraz ingerencję w środowisko. Wyzwaniem jest stworzenie takich założeń projektowych, opracowanie takich wytycznych, które pozwolą przeprowadzić na tym obiekcie zawody rangi międzynarodowej, a później nie będą wymagały ciągłego finansowania i utrzymywania pustych trybun z przewymiarowanymi zapleczami.

Rozwiązań jest mnóstwo, ale bez odpowiedniego projektu, konsultacji, bilansów nie da się tego dobrze zrealizować. Najważniejsze jest planowanie z wieloletnią perspektywą. To kluczowe dla stworzenia dobrego dziedzictwa igrzysk. Zły i dobry projekt obiektu sportowego kosztują tyle samo, ale dziedzictwo dobrego stwarza nowe możliwości na długie lata – podsumowuje Bartosz Dendura.

Igrzyska Europejskie to rozgrywane co cztery lata multidyscyplinarne zawody sportowe. Podobnie jak igrzyska panamerykańskie, zawody mają się odbywać rok przed letnimi igrzyskami olimpijskimi i stanowić jedną z kwalifikacji na tę imprezę. Pierwsza edycja wydarzenia odbyła się w Baku, druga w Mińsku. Przez pandemię koronawirusa organizacja kolejnej edycji stała pod dużym znakiem zapytania.