Jeszcze zanim termometry zasygnalizują nadchodzącą zimę, warto sprawdzić stan pokrycia dachowego i wykonać potrzebne prace naprawcze. Od czego należy zacząć? Jak radzi Maciej Szymański, ekspert z firmy Ultrament: – W pierwszej kolejności trzeba oczyścić podłoże z zanieczyszczeń, aby zdiagnozować problemy, tj.: pęknięcia, dziury (ubytki) oraz inne nieszczelności w papie, jak i miejsca odparzeń, czyli takie, gdzie fragmenty papy odklejają się od podłoża. Następnie można wykonać prace naprawcze, których rodzaj powinno się dobrać przede wszystkim do skali uszkodzenia.

Po pierwsze – duże uszkodzenia

Przy większych uszkodzeniach najlepiej jest wymienić zniszczony obszar papy. Aby to zrobić, wystarczy odpowiedni fragment papy bitumicznej przeznaczonej do wierzchniego krycia oraz lepik do papy, czyli uniwersalny klej na zimno, który można stosować na podłożach betonowych, drewnianych czy starych powłokach bitumicznych.

• Uszkodzoną część papy odcinamy nożykiem i zrywamy (usuwamy). Podłoże oczyszczamy z brudu i innych zanieczyszczeń, usuwając luźne, niezwiązane resztki lepiku czy papy. Następnie osuszamy.

UWAGA! Nierówności lub ubytki na powierzchni, na której przykleimy nowy fragment papy, można wypełnić zaprawą mineralną.

• Następnie z arkusza papy wycinamy odpowiedni format, pamiętając o naddaniu kilku centymetrów potrzebnych na zrobienie zakładki.

• Na odkrytą część dachu szpachelką nakładamy lepik, starając się zaaplikować trochę produktu także pod starą papę.

• Wsuwamy docięty kawałek tak, aby powstała zakładka i uzupełniamy lepik w miejscach, które tego wymagają. Całość dociskamy przy użyciu np. małego wałka – tak, aby usunąć ewentualne pęcherze powietrza.

WARTO WIEDZIEĆ!

W przypadku chłonnych podłoży, takich jak mur czy tynk, dla zmniejszenia chłonności i zwiększenia przyczepności lepiku, warto wcześniej zagruntować powierzchnię przy użyciu gruntu bitumicznego.

Po drugie – małe uszkodzenia

Mniejsze uszkodzenia można naprawić przy użyciu kitu dekarskiego. To plastyczna masa naprawcza z wypełniaczem z tworzyw sztucznych, która po wyschnięciu wygląda identycznie jak papa, tworząc wytrzymałą powłokę, nieprzepuszczalną dla wody oraz odporną na wpływ czynników atmosferycznych.

• Uszkodzoną powierzchnię oczyszczamy z zanieczyszczeń i wyrównujemy.

• Przy pomocy szpachelki nakładamy warstwę kitu, wyrównujemy i pozostawiamy do wyschnięcia.

WARTO WIEDZIEĆ!

Alternatywą dla kitu dekarskiego jest silnie klejąca masa bitumiczna (tzw. Profi), której przewagą jest możliwość stosowania na wilgotne i mokre podłoża, w niskich temperaturach (od 0 st. C) i w czasie deszczu. – Taki produkt pozwala na natychmiastową reakcję, czyli naprawę przeciekającego dachu, nawet w momencie, gdy wystąpi nieszczelność okładziny dachowej, a na zewnątrz pada deszcz – dodaje Maciej Szymański.

Po trzecie – problemy na łączeniach

Mowa o nieszczelnościach w miejscach łączeń papy z blachą czy murami, a także uszkodzonych obróbkach blacharskich.

Do wykonania takich napraw przyda się uszczelniacz do dachów w tubie, który nakłada się na wcześniej oczyszczone i osuszone powierzchnie za pomocą pistoletu do kartuszy.

Po czwarte – na mikropęknięcia

Aby mieć pewność, że pokrycie z dachu jest szczelne, warto wymalować je renowatorem, który nie tylko wypełni mikropęknięcia, ale dodatkowo przedłuży żywotność papy, tworząc elastyczną powłokę uszczelniającą. Przy okazji przywróci papie estetycznie wyglądający, jednolity, czarny kolor.

Jak widać, prace naprawcze na pokryciu dachowym z papy wcale nie muszą być trudne. Z odrobiną wiedzy i dobrymi produktami, można wykonać je samodzielnie, nawet w trudnych warunkach atmosferycznych.

Źródło: Ultrament