Co charakteryzuje styl lat 80.? To przede wszystkim wyraziste ramiona! A tych nie brakuje w kolekcji Black Label marki Liu Jo. Tu nie ma miejsca na minimalizm – prym wiodą męskie kroje. Garnitury nawiązują do trendu power dressing, który był obecny w kinie tamtych czasów. Duch tamtej dekady to również marszczenia, lureks, ćwieki i aplikacje z kryształków, łańcuchów i metalowych elementów, które na stałe zagościły w modzie dzięki Madonnie.
Płaszcze i garnitury to perełki nowej kolekcji Liu Jo. Pojawiają się w kilku trendach: Micrographic Tailoring, Poetic Rock, a także najbardziej brytyjskim stylu inspirowanym kultową piosenką zespołu Clash – London Calling. Wielka modowa rewolucja zaczęła się w końcu w Londynie, a dokładnie na King’s Road.
W tym sezonie stawiamy na wyrazistość i dziedzictwo tej pasjonującej dekady. Uwaga! To nie jest reinterpretacja, ani nostalgiczna prowokacja. To przeszłość we współczesnym, miejskim wydaniu.
Tej jesieni nie ukrywamy naszej figury, wręcz przeciwnie – podkreślamy ją paskami, dopasowanymi marynarkami, spódniczkami mini i spodniami. Okrycia wierzchnie sięgają talii. Zwiewne bluzki, wykonane z połączenia jedwabiu i żorżety, a także moherowe swetry zdobione są haftami, cekinami i perłami w stylu Liu Jo.
Metalowe zapięcia na płaszczach inspirowane są mundurami strażaków. Z kolei ekologiczne futra w kolorze zimnej zieleni pojawiają się w wyjątkowo jasnych odcieniach.
Linie są wyraźne i precyzyjne. Paleta barw powraca do odważnych kolorów, które latach 80. były niezwykle modne, a teraz na nowo zawitały do naszej garderoby. Klasyczną biel i czerń uzupełnia wyrazisty róż i mocna czerwień. Wraz z nadejściem chłodniejszych dni pojawiają się też coraz ciemniejsze odcienie, takie jak granat.