Jaki korektor sprawdzi się w przypadku cery naczynkowej?

Skóra naczynkowa nie lubi nagłych zmian temperatur. Pod wpływem tych odchyleń skóra szybko nabiera niepożądanego koloru. Aby temu zapobiec, warto zatroszczyć się o codzienną pielęgnację skóry.

Jednym z kosmetyków, które mogą pomóc w przygotowaniu cery do nałożenia podkładu, jest baza pod podkład w kremie. Wystarczy delikatnie wklepać ją opuszkami palców. Na tak przygotowaną skórę można położyć korektor, pamiętając, aby dobrze rozprowadzić go zarówno na policzkach, jak też na nosie i jego skrzydełkach. Jeśli chcemy zakryć zaczerwienienia, wybierzmy korektor w zielonym kolorze. Można go kupić w drogerii https://horex.pl/kobieta/pielegnacja/twarz/skora_z_problemami. Ten odcień dobrze radzi sobie z neutralizacją czerwonych plamek na twarzy. Po wklepaniu korektora, możemy przystąpić do nakładania podkładu. Jego kolor powinien być jak najbardziej zbliżony do odcienia naszej skóry.

Pamiętajmy, aby korektora w zielonym odcieniu nie stosować w okolicach oczu. Do eliminacji cieni pod oczami lepiej sprawdzi się kosmetyk w neutralnym lub nieco ciepłym, na przykład lekko brzoskwiniowym, odcieniu. Warto też unikać wszystkich kosmetyków, które mają różowy odcień, gdyż one potęgują tylko efekt zaczerwienia twarzy, a tego przecież nie chcemy.

W jaki jeszcze sposób można zmniejszyć zaczerwienie twarzy?

Aby zmniejszyć widoczność rumieńców i nieestetycznych różowych przebarwień cery, możemy użyć podkładu o tonacji lekko wpadającej w żółtą. Generalnie ciepłe odcienie dobrze radzą sobie z neutralizacją zaczerwienienia. Podkład z żółtym pigmentem zniweluje nasz problem. Makijaż można wykończyć pudrem mineralnym w brzoskwiniowym odcieniu, który nie tylko daje ładny efekt i matuje skórę, ale również ma działanie nawilżające. Osoby z cerą naczynkową, skłonną do rumieńców, powinny pamiętać o tym, aby unikać różu. Zamiast niego, na kości policzkowe mogą nakładać bronzer utrzymany w odcieniach chłodnego beżu i brązu.

Artykuł sponsorowany