Płacę – wymagam?

Ankietowani, którzy wyrazili swoje niezadowolenie po ostatniej wizycie w salonie sieciowej marki optycznej, zostali poproszeni o wskazanie, co jest powodem złej opinii. Najwięcej, bo ponad 40%, przyznało: „czuję, że nie zaopiekowano się mną jako klientem”. Drugą najczęściej typowaną przyczyną okazało się nieodpowiednie dobranie okularów lub soczewek do wady – na ten problem zwróciło uwagę 36% badanych. Niewielu mniej, bo niemal co trzeci respondent, stwierdziło, że wybór okularów/soczewek odbywał się w pośpiechu. Warto również wspomnieć, że dla 16% zakupiony produkt okazał się niewygodny, a wśród innych odpowiedzi pojawiły się takie wskazania jak: „absurdalne ceny” czy „mały wybór”.

Wyniki badania jasno wskazują, że klienci oczekują od salonów optycznych właściwej opieki konsumenckiej, kompetencji oraz indywidualnego potraktowania – komentuje Luiza Polak, optyk i optometrysta oraz ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej. – Z perspektywy osoby kupującej to aspekty, które wpływają na przyszłe decyzje konsumenckie dotyczące produktów optycznych i w pierwszej kolejności przyczynią się do ew. powrotu w to samo miejsce. Powyższe elementy powinny być wyznacznikiem profesjonalizmu. Dobry optyk nie sprzedaje okularów, ale dobre widzenie. Odwiedzający go klienci powinni wymagać, aby każda wizyta była przeprowadzona indywidualnie, zawierała pogłębiony wywiad z klientem dotyczący wady wzorku oraz stylu życia. Tylko na jego bazie optyk może zaproponować najlepsze i spersonalizowane rozwiązanie, które będzie dla użytkownika komfortowe oraz bezpieczne. Sprzedanie komukolwiek produktu optycznego niedostosowanego do jego wady wzroku oraz potrzeb jest niedopuszczalne i świadczy nie tylko o braku profesjonalizmu, ale także odpowiedzialności – źle dobrana korekcja może pogłębić problemy z widzeniem – dodaje. 

Ufamy przede wszystkim optykowi-rzemieślnikowi

Badani zostali również poproszeni o wskazanie poziomu swojego zaufania do placówek sieciowych marek optycznych (np. w centrach handlowych) oraz optyków-rzemieślników w prywatnych salonach. Tej drugiej grupie ufa ponad 80% respondentów. W przypadku sieciowych marek to niewiele ponad 60%, a co więcej – brak zaufania do „sieciówek” wyraża 14% ankietowanych. „Optyk-rzemieślnik” nie wzbudza zaufania jedynie wśród 6% udzielających odpowiedzi.

W większości wypadków ufamy wybranym przez nas optykom, choć „rzemieślnikom” aż o 22 punkty procentowe bardziej. Taki wynik może być związany z wcześniejszymi doświadczeniami w salonach optycznych. Zawsze decydujmy się na wizyty u profesjonalistów, którzy proces doboru okularów czy soczewek przeprowadzą z nami z pełnym zaangażowaniem i troską o bezpieczeństwo naszych oczu. Najlepiej wybierać optyka związanego z instytucją potwierdzającą jego doświadczenie zawodowe i profesjonalizm (np. Cechem przynależącym do KRIO). Jednym z zadań takich instytucji jest weryfikowanie kwalifikacji i wymaganie udokumentowania doświadczenia zawodowego, a warunkiem dołączenia jest m.in. samodzielna, kilkuletnia praktyka w prowadzonym przez siebie salonie optycznym – dodaje Luiza Polak.