Nowa generacja

Odkrycie diod elektroluminescencyjnych, które dały początek czwartej generacji oświetlenia – technologii LED, miało miejsce już ponad 100 lat temu. Jednak do powszechnego użytku weszły dopiero w latach 60-tych.  Początkowo używane były w sprzęcie laboratoryjnym, w drogowej sygnalizacji świetlnej czy jako kontrolki sprzętu elektrycznego. A później w takim sprzęcie jak telewizory, radia, telefony, kalkulatory oraz zegarki. Obecnie stosuje się je praktycznie wszędzie – w instalacjach przemysłowych, w światłach samochodowych, w oświetleniu ulicznym i coraz częściej w prywatnych mieszkaniach. „Żarówka LED”, „dioda LED” – co dokładnie kryje się pod tym tajemniczym hasłem? LED – z angielskiego Lighting Emitting Diode, to dioda elektroluminescencyjna, czyli dioda emitująca światło. Jej budowa opiera się na dwuwarstwowych półprzewodnikach. Po podłączeniu prądu elektrony przeskakują z jednej warstwy na drugą. W trakcie tego „przeskoku” wydzielają nadmiar energii w postaci światła. Tak, w dużym uproszczeniu, można opisać zasadę działania LED-ów – tłumaczy Dariusz Kiełek z firmy Candellux Lighting. Dzięki swojej innowacyjnej konstrukcji diody elektroluminescencyjne cechują się bardzo szybkim czasem załączenia, ok. 100 ns i w przeciwieństwie do klasycznych żarówek, nie zużywają dużej energii podczas włączenia światła – dodaje ekspert.

Ekologiczne, ekonomiczne, efektywne

LED-y mają wiele zalet w porównaniu do pozostałych technologii oświetleniowych. Przede wszystkim wyróżniają się największą skutecznością świetlną a co za tym idzie, są najbardziej energooszczędne ze wszystkich źródeł światła oferowanych na rynku. Kolejnym istotnym walorem diod jest ich długotrwałość. Charakteryzują się przeciętym czasem pracy ok. 50 000 godzin, czyli 10 razy dłuższym od halogenów, a 25 razy od tradycyjnej żarówki. Dodatkowym atutem przemawiającym na korzyść LED-ów, jest fakt, że gdy kończy się ich żywotność, nie gasną od razu. Zaczynają wytwarzać coraz mniej światła, co daje wyraźny sygnał użytkownikom do zmiany oświetlenia. Dalsza lista zalet diod LED jest jeszcze dłuższa – są odporne na uderzenia i wstrząsy, pozwalają osiągnąć praktycznie każdą barwę światła, nie  emitują szkodliwych promieni UV. Ponadto są pozbawione rtęci, emitują bardzo małe ilości ciepła, zapalają się i gasną natychmiast po użyciu przełącznika światła. Dzięki bogatej gamie różnorodnych konstrukcji – od modułów, poprzez oprawy, na lampach skończywszy, ułatwiają projektowanie i aranżowanie przestrzeni z użyciem światła. Tam, gdzie ze względu na ograniczoną przestrzeń zastosowanie zwykłych żarówek byłoby problematyczne, możemy z łatwością zamontować pasek z diodami rozmieszczonymi szeregowo. Poza tym odporność pasków LED na kurz i wilgoć pozwala na swobodne stosowanie ich np. kuchni w pobliżu kuchenki gazowej czy w łazience, jako element podświetlający podłogę – tłumaczy Dariusz Kiełek z firmy Candellux Lighting..

W poszukiwaniu oświetlenia idealnego

Przed przystąpieniem do zakupu „żarówek” LED warto znać kilka podstawowych parametrów, które ułatwią wybór produktu zgodnego z naszymi potrzebami. Przede wszystkim musimy wiedzieć, że diody ze względu na wysoką skuteczność świetlną, mają nieporównywalnie mniejszą liczbę watów niż tradycyjne żarówki. Istotną wartością jest w tym przypadku liczba lumenów, która określa wielkość strumienia świetlnego. Jeśli do tej pory korzystaliśmy z tradycyjnych żarówek, najłatwiej będzie dokonać porównania jak liczba watów przekłada się na jasność oświetlenia. Dla przykładu tradycyjna żarówka 25W dostarcza światła o wartości – 220 do 250 lumenów, żarówka 75W – 920 do 1060 lumenów, a 100W – 1300 do 1530 lumenów – tłumaczy Dariusz Kiełek z firmy Candellux Lighting. Innym istotnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę wybierając produkty LED, jest kąt rozsyłu światła. Miejsca, w których planujemy umieścić oświetlenie będą determinowały wybór konkretnego produktu. Jeśli szukamy żarówek do nocnej lampki, to najczęściej wystarczy nam wąska wiązka światła o kącie ok. 35 stopni. Jeżeli zaś chcemy oświetlić duże pomieszczenie, musimy wziąć pod uwagę lampy oferujące co najmniej 120 stopni. Na koniec pozostaje jeszcze kwestia wyboru barwy światła, która jest wyrażana w kelwinach (K). Bardzo dużo w tym wypadku zależy od indywidualnych upodobań, jednak istnieje kilka użytecznych zasad. Barwy ciepłe o wartości poniżej 3500K dobrze sprawdzają się w pomieszczeniach, w których zależy nam na stworzeniu atmosfery odpoczynku i relaksu, takich jak łazienka czy sypialnia. Natomiast barwy zimne – powyżej 5000K, dzięki temu, że sprzyjają koncentracji, zalecane są do miejsc, w których pracujemy i uczymy się.