W kuchniach o niewielkim metrażu lub takich, w których powierzchnie na blatach wykorzystane są do ostatniego centymetra, postawienie tradycyjnej suszarki na naczynia tuż przy zlewie dodatkowo zabiera cenną przestrzeń. Na rynku dostępne są jednak rozwiązania, które nie tylko nie zaburzają ergonomii kuchennej zabudowy, ale pomagają zyskać miejsce do przygotowywania posiłków.

W kuchniach o niewielkim metrażu lub takich, w których powierzchnie na blatach wykorzystane są do ostatniego centymetra, postawienie tradycyjnej suszarki na naczynia tuż przy zlewie dodatkowo zabiera cenną przestrzeń. Na rynku dostępne są jednak rozwiązania, które nie tylko nie zaburzają ergonomii kuchennej zabudowy, ale pomagają zyskać miejsce do przygotowywania posiłków.

Jeśli nie na blacie, to gdzie?

Gdy w planach mamy urządzenie kuchni w stylu minimalistycznym, takiej, w której wszystkie sprzęty pozostają w zabudowie, a na blatach nie znajdziemy akcesoriów kuchennych, warto rozważyć „ukrycie” ociekarki za frontami mebli kuchennych. Sprawdzi się ono też wówczas, gdy do czynienia mamy z kuchnią połączoną z salonem.
W takich kuchniach najpopularniejszym rozwiązaniem jest umieszczenie suszarki na naczynia w górnej szafce, znajdującej się tuż nad zlewem – mówi Damian Rybak, doradca ds. produktu z firmy REJS. Na rynku znajdziemy ociekarki, które pasują do wszystkich standardowych wymiarów szafek kuchennych, od 40 do 90 cm. W zależności od potrzeb, wybrać możemy ich wersje jedno- lub dwupoziomowe, wyprofilowane tak, by łatwo umieścić w nich talerze, lub płaskie, przeznaczone do suszenia kubków czy szklanek. Ociekarka w górnej szafce ma jednak swoje wady – dostęp do naczyń może być utrudniony dla najmłodszych członków rodziny, odkładanie mokrych talerzy czy kubków może wiązać się ze ściekaniem wody po rękach, a włożenie do szafki ciężkiej, szklanej misy bywa po prostu męczące.

Ociekarka piętro niżej

Inną opcją na ulokowanie suszarki, coraz chętniej wybieraną przez osoby projektujące kuchnię od podstaw, jest szuflada. Takie rozwiązanie sprawdzi się wówczas, gdy do czynienia mamy wyłącznie z dolną zabudową mebli, ale i wtedy, gdy sięganie do górnych szafek jest dla nas uciążliwe. Do otwartej szuflady dostęp mamy nie tylko od frontu – jak w przypadku szafki, ale i z boków.  – dodaje ekspert z firmy REJS. Umieszczenie ociekarki w szufladzie nie tylko ułatwia dostęp do naczyń, ale też sprawia, że utrzymanie jej w czystości jest wygodniejsze. Pamiętać należy o tym, iż o miejsca narażone na wilgoć powinniśmy dbać szczególnie. – Ważne jest, aby woda z tacek była opróżniana codziennie, a same tacki były równie często myte. Pręty suszarek do naczyń warto regularnie przecierać wilgotną gąbką lub szmatką z odpowiednim detergentem. Aby uniknąć zawilgocenia mebli, możemy raz na kilka dni zostawić szufladę otwartą na noc – mówi Damian Rybak.

Suszenie na relingu 

Zdarza się i tak, że wolnego miejsca w kuchni jest jak na lekarstwo, i ani szafka, ani szuflada nie jest dobrym wyborem dla ociekarki. Możemy wówczas pomyśleć o suszeniu naczyń … na ścianie. – Niewielkie, jednopoziomowe suszarki powiesić można na relingu, najczęściej tuż pod linią górnych szafek. Ich zaletą jest to, że naczynia mamy zawsze pod ręką, a stały dopływ powietrza sprawia, że nie musimy się martwić o wolne schnięcie zastawy. Co więcej, tuż obok ociekarki zawiesić możemy np. koszyki do suszenia kieliszków czy haczyki na kubki i inne akcesoria kuchenne – dodaje ekspert firmy Rejs.