Za największe źródło ucieczki energii uznawana jest wentylacja, bo tą drogą może przenikać do otoczenia zewnętrznego aż do 30-40% ciepła. W drugiej kolejności podaje się ściany zewnętrzne, którym przypisuje się 30-35% strat, a następnie dach i okna, dla których wielkości te mogą wahać się od 15 do 25%. Fundament i podłoga na gruncie są podawane zwykle jako elementy mające najmniejszy udział w ubytkach energii, sięgający od 5 do 15%. Takie szacunki wynikają między innymi z praw fizyki i procentowego udziału tych przegród w konstrukcji całego budynku. Warto jednak zauważyć, że kluczowe znaczenie dla oszczędności energii w budynkach ma zapewnienie ciągłości warstwy termoizolacji od fundamentu aż po dach. W perspektywie ostatnich lat zwiększyła się popularność energooszczędnego budownictwa, a wraz z nią wzrosła świadomość potrzeby skutecznego termoizolowania całego budynku, także z uwzględnieniem jego postawy. Na rynku pojawiły się również udoskonalone materiały do izolacji fundamentu, które wykazują się jeszcze lepszym współczynnikiem przewodzenia ciepła i odpornością na trudne warunki występujące w warstwie gruntu.

Dlaczego warto ocieplać fundament?

Wpływ fundamentu na ogólne straty ciepła jest bagatelizowany, gdyż styka się on z otoczeniem zewnętrznym na dużo mniejszej powierzchni niż ściany czy dach. Warto jednak zauważyć, że proporcja ta wygląda inaczej w przypadku parterowych budynków o wydłużonej bryle, a inaczej w przypadku wyższych obiektów dwu- lub trzykondygnacyjnych o niewielkiej powierzchni podłogi. Budynki stosunkowo niskie i bardziej rozbudowane w poziomie będą cechować się większymi stratami energii do gruntu w ogólnym bilansie niż te wielopiętrowe, w których większy udział stanowi elewacja. Drugim powodem, dla którego znaczenie termoizolacji budynku bywa niedoceniane, jest wysoka bezwładność cieplna gruntu otaczającego fundament. Pomimo dużych mrozów panujących na zewnątrz zimą przyjmuje się, że temperatura warstwy gruntu waha się średnio w ciągu roku na poziomie kilku stopni Celsjusza powyżej zera. Im głębiej, tym temperatura jest bardziej stabilna. Powoduje to, że strumień, jakim ciepło przenika to drogą na zewnątrz budynku jest dużo mniejszy niż w przypadku ścian sąsiadujących z powietrzem o temperaturze spadającej często nawet poniżej – 20 ºC. Naturalny kierunek przepływu ciepła zwykle prowadzi od temperatury wyższej do niższej, co nadal powoduje straty energii. Nawet jeśli temperatura gruntu wynosi 7-8 ºC, a powietrze w pomieszczeniu ma wartość 21 ºC, nadal jest to różnica sięgająca 13 ºC, przy której występuje przepływ ciepła w kierunku dolnym. Co ważne, jest on tym większy, im większa jest różnica temperatur i im lepsza jest termoizolacyjność pozostałych przegród. Według niektórych szacunków w budynkach, w których zadbano o dobrą termoizolację elementów nadziemnych, lecz zaniedbano ocieplenie fundamentu, straty energii tą drogą mogą sporo przekraczać szacowany poziom 15%.

Jak zadbać o termoizolacyjność fundamentu?

W czasach, gdy rosła świadomość potrzeby dobrego ocieplenia fasad budynków, termoizolacja ścian fundamentu była często pomijana. Niektórzy inwestorzy ocieplali je od strony wewnętrznej zaledwie kilkucentymetrową warstwą styropianu, co było nieefektywne, gdyż grunt w strefie pod budynkiem posiada zwykle bardziej stabilną temperaturę, niż od strony zewnętrznej. Dziś za popularnie stosowaną metodę termoizolacji uważa się przyklejanie styropianu od zewnątrz budynku. Praktyka ta zyskała na popularności dlatego, że pozwala uniknąć sytuacji, w której cokół budynku jest cofnięty w stosunku do elewacji. Kolejna zaleta tej metody wynika z możliwości zachowania ciągłości ocieplenia fundamentu i ścian zewnętrznych budynku, co pozwala zapobiec powstawaniu mostka termicznego. Umiejscowienie termoizolacji od zewnętrznej strony sprawia ponadto, że pełni ona rolę ochronną dla warstwy hydroizolacji. Dlatego obecnie zaleca się stosowanie o wiele grubszej warstwy ocieplenia niż kiedyś. Najlepiej, by zapewniała ona podobną ochronę, jak ocieplenie ścian. Teraz jest to możliwe, gdyż wiele się zmieniło w zakresie technologii i materiałów termoizolacyjnych. Długo stosowany styropian EPS zaczął być z czasem zastępowany polistyrenem ekstrudowanym, który jest twardszy i mniej nasiąkliwy, lecz droższy. Tańszą alternatywą stały się produkowane agregatowo płyty EPS ze specjalnym wodoodpornym naskórkiem na powierzchni, jednak jego ewentualne przerwanie prowadzi do zwiększenia nasiąkliwości płyty. Innowacją, która łączy w sobie optymalną odporność mechaniczną, hydrofobowość i wysoką termoizolacyjność jest formowany ciśnieniowo styropian Knauf Therm Hydro EPS 100 λ 36.

Płyty Knauf Therm Expert Hydro są produkowane w technologii wtrysku spienionego polistyrenu do formy. Przekłada się to na powtarzalność kształtu, zwiększoną odporność mechaniczną i bardzo dobry współczynnik przewodzenia ciepła 0,036 W/mK. Co ważne, zbita ciasno struktura granulek pozostaje nienaruszona, dzięki czemu styropian jest trwale nienasiąkliwy. W procesie formowania na powierzchni płyt wytłoczono dodatkowo specjalne rowki drenażowe, które ułatwiają odprowadzanie wody, oraz frezy pozwalające zniwelować straty ciepła – opowiada Cezary Bieżoński, Regionalny Menedżer ds. Sprzedaży Knauf Therm.

Ze względu na swoje optymalne współczynniki odporności na zginanie BS ≥ 150 kPa i naprężenia ściskające CS ≥ 100 kPa formowany w prasie styropian doskonale sprawdza się jako warstwa ochronna dla hydroizolacji pionowej budynku, nawet na głębokości 3 m poniżej poziomu gruntu.