Przewlekła niewydolność żylna (PNŻ) to schorzenie objawiające się  m.in.: uczuciem „ciężkości” i obrzękami nóg w okolicach kostek, mrowieniem, pieczeniem lub występowaniem pajączków. Problemy te dotyczą nawet połowy Polek po 40. roku życia[1], a jak wynika z badań[2] pojawiające się pajączki czy puchnięcie nóg jest dla wielu z nich nie tylko problemem natury estetycznej, ale także negatywnie wpływającym na wiele obszarów życia – w tym na stan fizyczny (osłabienie, ból), samopoczucie czy pewność siebie. Jak sobie z nimi radzić i dlaczego nie należy ich bagatelizować?  

Przewlekła niewydolność żylna (PNŻ) to w dużej mierze choroba o podłożu genetycznym, ale także wywoływana przez czynniki takie jak: styl życia (związany np. z siedzącą lub stojącą pracą), dojrzały wiek czy nadwagę. Schorzenie uwarunkowane jest zmniejszającą się elastycznością naczyń żylnych. W konsekwencji prowadzi to do niewydolności zastawek żylnych, powodując zastój krwi żylnej w częściach obwodowych kończyn i zwiększając tym samym nadciśnienie żylne. Pamiętajmy, że im szybciej zaczniemy walczyć z pojawiającymi się nieprzyjemnymi symptomami, tym dłużej będziemy mogły zachować sprawne i silne nogi. Na co powinnyśmy zwrócić naszą uwagę?

Czy to już PNŻ – poznaj objawy i sposoby zapobiegania rozwojowi schorzenia

Jednym ze wczesnych symptomów, że nasz układ krążenia nie działa właściwie może być np. uczucie ciężkości nóg, a także ich ból, obrzęki obwodowe czy nocne kurcze mięśni łydek. Dyskomfort często nasilany jest także poprzez uciążliwe mrowienie lub pieczenie oraz uczucie niespokojnych nóg. Do głównych czynników ryzyka wystąpienia PNŻ należy dojrzały wiek, wykonywanie określonych zawodów – np. wymagających długotrwałego pozostawania w pozycji stojącej, liczba przebytych ciąż, obciążenia genetyczne określone na podstawie wywiadu rodzinnego, przebyte zakrzepowe zapalenie żył głębokich czy stosowanie egzogennych hormonów (np. antykoncepcja).

Nieleczona PNŻ może prowadzić do powikłań groźnych dla zdrowia. Dlatego nie powinniśmy lekceważyć jej pierwszych objawów i jak najszybciej zwrócić się do lekarza i podjąć właściwe leczenie włączając w to zmianę stylu życia.

Co może pomóc?

W celu zapobiegania objawom, przede wszystkim pamiętajmy o odpowiedniej profilaktyce. Jedną z dróg jest utrzymywanie regularnej aktywności fizycznej – bieganie, pływanie czy taniec to sposób na uruchomienie pompy mięśniowej w naszych nogach, co wspiera prawidłowe krążenie. Ponadto, jeśli na co dzień wykonujemy siedzącą lub stojącą pracę, starajmy się robić częste przerwy – wstać, przejść się i porozciągać mięśnie. Wszystko po to, by pobudzić układ krążenia. Dostępne jest również leczenie farmakologiczne przewlekłej niewydolności żylnej – leki ze zmikronizowaną diosminą (dzięki małym cząsteczkom zdecydowanie lepiej się wchłania niż diosmina niezmikronizowana), która działa ochronnie na naczynia żylne oraz zwiększa napięcie ich ścian. Ponadto poprawia mikrokrążenie i uszczelnia naczynia krwionośne. Dostępne są leki w postaci doustnych tabletek powlekanych zawierających większe dawki diosminy (np. Diosminex Max). Ponadto dbajmy o krążenie żylne nóg poprzez uprawianie sportu oraz noszenie wygodnych i nieopinających ubrań.

Więcej porad dla zdrowia nóg można znaleźć na stronie kampanii „Nic Nie Zatrzyma Mnie” (www.NicNieZatrzymaMnie.pl), której organizatorem jest marka Diosminex.

[1] J.Tkaczuk-Włach, M. Sobstyl, G. Jakiel, Przewlekła niewydolność żylna u kobiet, „Przegląd Menopauzalny” 2011, nr 4, s. 343

[2] Badanie pt. „Kategoria preparatów przeciwżylakowych” przeprowadzone przez Ipsos Marketing dla firmy Valeant, kwiecień 2017 r., N= 606 kobiet w wieku 35+