Architektura oraz ekologia mają ze sobą wiele wspólnego, choć na pierwszy rzut oka, wywodzą się z dwóch różnych światów. Jak w dobie urbanizacji i wszechobecnej konsumpcji tworzyć projekty przyjazne dla środowiska? Odpowiedź na to pytanie znają architekci z Tremend.

-Nie możemy pozostawać obojętni na problemy, które dotykają nas z powodu zanieczyszczenia środowiska. Jako pracownia staramy się więc działać w taki sposób, aby choć odrobinę przyczynić się do “ratowania” naszej planety. Nasycenie przemysłem i nadmiarem masowo produkowanych przedmiotów o niskiej jakości, ustępuje powoli poszukiwaniu alternatyw dla ciągłego kupowania – teraz liczy się to, co trwałe, ponadczasowe, wartościowe. Popularność stopniowo zyskują także alternatywne źródła energii – inwestorzy coraz częściej są zainteresowani ich wprowadzaniem. W walce ze smogiem natomiast wspiera nas sama natura – najprostszym rozwiązaniem, które można zastosować, jest zakup filtrujących powietrze roślin. – wyjaśnia architekt Magdalena Federowicz-Boule, prezes zarządu Tremend.

Niekończąca się opowieść, czyli drugie życie przedmiotów

Architekci z Tremend często przeprowadzają metamorfozy – hoteli, centrów handlowych czy innych przestrzeni komercyjnych. Podczas tych realizacji często wykorzystują elementy zastane w danym miejscu, odnawiając je i nadając zupełnie nowy charakter. Tak było między innymi w przypadku warszawskiej fabryki FSO, w której obecnie mieści się centrum targowo kongresowe Global Expo. Zachowano konstrukcję budynku, stare suwnice oraz lampy, przywracając im dawną świetność. Pomalowane i odnowione, stały się integralną częścią całego projektu, pozwalając zachować postindustrialny charakter przestrzeni, bez generowania odpadów. Kolejnym przykładem zastosowania elementów vintage może być wnętrze hotelu Mercure Budapest Buda. Tu z kolei udało się zachować meble oraz karoserię starego samochodu.

Zielona energia

Nie ma mowy o świadomym projektowaniu bez wprowadzania alternatywnych źródeł energii. Oczywiście, wszystko zależy od inwestora, budżetu oraz skali projektu. Na polskim rynku nie brakuje jednak przykładów, które udowadniają, że samowystarczalność energetyczna budynku jest możliwa. Jednym z nich jest projekt Dworca Metropolitalnego w Lublinie, który trafił na tak zwaną “krótką listę” prestiżowego konkursu World Building of the Year. Bryła budynku zostanie skonstruowana w taki sposób, by w jak największym stopniu zminimalizować zapotrzebowanie na energię potrzebną do ogrzania dworca. Pozwolą ją pozyskać pompy ciepła. Zużycie prądu będą z kolei ograniczały energooszczędne oprawy LED oraz detektory ruchu, umożliwiające dostosowanie oświetlenia do pory roku. Nie zabraknie tu także stacji do ładowania elektrycznych rowerów.

Zew natury

Projektowanie blisko natury to także zapraszanie jej do wnętrz – w formie roślin, zielonych ścian czy popularnych ostatnio lasów w słoiku. Zieleń to ozdoba, która nigdy nie wychodzi z mody, pasuje do każdego wnętrza i stylu, a ponadto – poprawia nastrój i filtruje powietrze. Nic więc dziwnego, że rośliny są coraz bardziej widoczne w przestrzeniach publicznych, a często wręcz wysuwają się na pierwszy plan.

Więcej na: http://tremend.pl/